Info
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2025, Listopad1 - 0
- 2025, Październik1 - 0
- 2025, Wrzesień1 - 0
- 2025, Sierpień7 - 0
- 2025, Lipiec2 - 0
- 2025, Czerwiec1 - 0
- 2025, Maj1 - 0
- 2025, Kwiecień2 - 0
- 2024, Grudzień1 - 0
- 2024, Październik1 - 0
- 2024, Wrzesień1 - 0
- 2024, Sierpień2 - 0
- 2024, Lipiec1 - 0
- 2024, Czerwiec1 - 0
- 2024, Maj2 - 1
- 2024, Kwiecień2 - 0
- 2024, Marzec1 - 0
- 2024, Luty1 - 0
- 2023, Grudzień2 - 0
- 2023, Listopad1 - 0
- 2023, Październik1 - 0
- 2023, Wrzesień1 - 0
- 2023, Sierpień1 - 0
- 2023, Lipiec1 - 0
- 2023, Czerwiec1 - 0
- 2023, Kwiecień1 - 0
- 2023, Marzec1 - 0
- 2023, Luty1 - 0
- 2023, Styczeń1 - 0
- 2022, Listopad2 - 0
- 2022, Październik3 - 0
- 2022, Wrzesień1 - 0
- 2022, Sierpień1 - 0
- 2022, Lipiec6 - 0
- 2022, Czerwiec7 - 4
- 2022, Maj6 - 3
- 2022, Kwiecień6 - 3
- 2022, Marzec3 - 1
- 2022, Luty1 - 0
- 2021, Grudzień1 - 0
- 2021, Listopad1 - 0
- 2021, Październik1 - 0
- 2021, Wrzesień7 - 12
- 2021, Sierpień9 - 6
- 2021, Lipiec2 - 0
- 2021, Czerwiec5 - 6
- 2021, Maj3 - 2
- 2021, Kwiecień3 - 2
- 2021, Marzec1 - 0
- 2021, Luty2 - 2
- 2021, Styczeń1 - 0
- 2020, Grudzień3 - 0
- 2020, Listopad1 - 0
- 2020, Październik2 - 2
- 2020, Wrzesień4 - 0
- 2020, Sierpień9 - 0
- 2020, Lipiec11 - 10
- 2020, Czerwiec2 - 0
- 2020, Maj2 - 1
- 2020, Kwiecień6 - 3
- 2020, Marzec4 - 1
- 2020, Luty1 - 0
- 2020, Styczeń2 - 0
- 2019, Grudzień2 - 0
- 2019, Listopad3 - 0
- 2019, Październik3 - 0
- 2019, Wrzesień5 - 2
- 2019, Sierpień6 - 0
- 2019, Lipiec3 - 0
- 2019, Czerwiec10 - 4
- 2019, Maj7 - 8
- 2019, Kwiecień7 - 9
- 2019, Marzec5 - 5
- 2019, Luty2 - 3
- 2019, Styczeń3 - 4
- 2018, Grudzień2 - 1
- 2018, Listopad5 - 5
- 2018, Październik4 - 4
- 2018, Wrzesień4 - 5
- 2018, Sierpień10 - 19
- 2018, Lipiec5 - 2
- 2018, Czerwiec2 - 0
- 2018, Maj7 - 7
- 2018, Kwiecień5 - 5
- 2018, Marzec3 - 3
- 2018, Luty5 - 9
- 2018, Styczeń3 - 3
- 2017, Grudzień3 - 2
- 2017, Listopad4 - 3
- 2017, Październik2 - 2
- 2017, Wrzesień6 - 15
- 2017, Sierpień6 - 2
- 2017, Lipiec4 - 0
- 2017, Czerwiec5 - 0
- 2017, Maj9 - 6
- 2017, Kwiecień5 - 8
- 2017, Marzec4 - 1
- 2017, Luty4 - 2
- 2017, Styczeń3 - 0
- 2016, Grudzień4 - 4
- 2016, Listopad4 - 3
- 2016, Październik4 - 4
- 2016, Wrzesień9 - 6
- 2016, Sierpień6 - 1
- 2016, Lipiec14 - 8
- 2016, Czerwiec2 - 2
- 2016, Maj2 - 6
- 2016, Kwiecień8 - 10
- 2016, Marzec3 - 6
- 2016, Luty3 - 3
- 2016, Styczeń3 - 2
- 2015, Grudzień1 - 4
- 2015, Listopad2 - 1
- 2015, Październik5 - 6
- 2015, Wrzesień4 - 2
- 2015, Sierpień4 - 4
- 2015, Lipiec12 - 7
- 2015, Czerwiec5 - 4
- 2015, Maj3 - 4
- 2015, Kwiecień8 - 11
- 2015, Marzec2 - 0
- 2015, Luty1 - 0
- 2015, Styczeń3 - 4
- 2014, Grudzień2 - 3
- 2014, Listopad5 - 6
- 2014, Październik4 - 4
- 2014, Wrzesień4 - 7
- 2014, Sierpień4 - 6
- 2014, Lipiec8 - 10
- 2014, Czerwiec4 - 0
- 2014, Maj4 - 9
- 2014, Kwiecień4 - 0
- 2014, Marzec1 - 5
- 2014, Luty1 - 0
- 2014, Styczeń8 - 0
- 2013, Grudzień5 - 2
- 2013, Listopad2 - 3
- 2013, Październik3 - 2
- 2013, Wrzesień6 - 9
- 2013, Sierpień4 - 1
- 2013, Lipiec1 - 1
- 2013, Czerwiec10 - 17
- 2013, Maj2 - 10
- 2013, Kwiecień3 - 12
- 2013, Marzec2 - 5
- 2013, Luty2 - 1
- 2013, Styczeń1 - 1
- 2012, Grudzień1 - 4
- 2012, Listopad2 - 7
- 2012, Październik3 - 6
- 2012, Wrzesień5 - 5
- 2012, Sierpień4 - 8
- 2012, Lipiec5 - 8
- 2012, Czerwiec11 - 9
- 2012, Maj4 - 7
- 2012, Kwiecień2 - 5
- 2012, Marzec2 - 7
- 2012, Styczeń1 - 1
- 2011, Listopad2 - 1
- 2011, Październik2 - 5
- 2011, Wrzesień7 - 18
- 2011, Sierpień3 - 3
- 2011, Lipiec2 - 2
- 2011, Czerwiec10 - 12
- 2011, Maj5 - 7
- 2011, Kwiecień3 - 9
- 2011, Marzec3 - 7
- 2010, Listopad1 - 1
- 2010, Październik1 - 0
- 2010, Wrzesień4 - 3
- 2010, Sierpień8 - 5
- 2010, Lipiec2 - 2
- 2010, Czerwiec4 - 1
- 2010, Maj3 - 0
- 2010, Kwiecień2 - 0
- 2010, Styczeń1 - 0
- 2009, Grudzień1 - 2
- 2009, Listopad5 - 0
- 2009, Październik4 - 2
- 2009, Wrzesień5 - 1
- 2009, Sierpień5 - 5
- 2009, Lipiec5 - 6
- 2009, Czerwiec5 - 3
- 2009, Maj7 - 0
- 2009, Kwiecień3 - 0
- 2009, Marzec1 - 0
- 2008, Czerwiec2 - 1
- DST 70.00km
- Czas 04:10
- VAVG 16.80km/h
- Sprzęt GÓRAL 1
- Aktywność Jazda na rowerze
Miało być Byszewo, ale było Salno
Niedziela, 17 kwietnia 2011 · dodano: 24.04.2011 | Komentarze 2
Przebieg trasy: Bydgoszcz-Bartodzieje, Myślęcinek, Niemcz, Maksymilianowo, Bożenkowo, Samociążek, Koronowo, Więzowno, Salno, Witoldowo, Gogolinek, Mochle, Szczutki, Bydgoszcz-Bartodzieje.
Po długiej przerwie, wreszcie wycieczka z Jarmikiem. Mieliśmy jechać do Byszewa aby zobaczyć ponownie tamtejsze sanktuarium, ale ...
Wybraliśmy więc trasę w kierunku Koronowa. Trasa z początku przebiegała standardowo, czyli przez Myślęcinek, Niemcz i Jagodowo. Jechaliśmy szosą, ale po drodze trafiliśmy na, hm... ścieżkę rowerową, która niestety była chyba w trakcie budowy, bo raczej nie dało się nią normalnie jechać - za dużo piachu. Następnie skręciliśmy do Maksymilianowa i dalej przez Bożenkowo, Samociążek. Na odcinku między Samociążkiem a Koronowem mieliśmy okazję jechać ścieżką rowerową z prawdziwego zdarzenia, czyli odpowiednio szeroka, wyłożona asfaltem i oznakowana. Bez zbędnego zatrzymywania się, szybko przejechaliśmy przez Koronowo i na skrzyżowaniu z 25-tką ruszyliśmy w kierunku Byszewa. W tym miejscu doszliśmy do wniosku, naszą trasę troszkę zmodyfikujemy i pojedziemy przez Salno, odkładając wizytę w sanktuarium na później. Tak więc po Salnie było Witoldowo z miejscowym kościółkiem, ale przedtem krótki postój na posiłek. Oczywiście "zaliczyliśmy" tamtejszy sklep, gdzie spotkaliśmy krajanów-amatorów wina marki "Wino". Ruszyliśmy dalej przez Gogolinek, Mochle i Szczutki. W czasie powrotu do domu na ul. Kamiennej spotkałem moich kolegów-klubowiczów, wracających z rajdu po okolicach Piły zwanego "Pilską Setką.

Mam nadzieję, że niedługo będzie tu prawdziwa droga rowerowa.© karolxii

Samociążek.© karolxii

A tu mamy do czynienia z profesjonalnie wykonaną drogą rowerową.© karolxii

Jazda wąskimi uliczkami Koronowa ma też swój urok.© karolxii

Cel naszej podróży, czyli Salno :)© karolxii

Kościółek w Witoldowie© karolxii

Chyba ta nazwa miejscowości każdemu coś mówi ;)© karolxii
Kategoria Inna
- DST 60.00km
- Czas 03:50
- VAVG 15.65km/h
- Sprzęt GÓRAL 1
- Aktywność Jazda na rowerze
Pierwsza tura to dojechać do Tura;)
Niedziela, 3 kwietnia 2011 · dodano: 06.04.2011 | Komentarze 4
Przebieg trasy: Bydgoszcz-Bartodzieje, Białe Błota, Zamość, Olek, Tur, Berlinek, Brzózki, Szlak Nadnotecki A. Gorączki, Potulice, Gorzeń, Łochowice, Łochowo, Lisi Ogon, Bydgoszcz-Bartodzieje.
Chociaż "turkoluję" już 3 lata, to w tych okolicach nie byłem jeszcze w ramach wycieczki klubowej.
Na miejsce zbiórki wybraliśmy siłą rzeczy pętlę autobusową na osiedlu Błonie i ok. godz. 10.30 wyruszyliśmy. Jechało się rewelacyjnie. Świeciło słońce, wiatr nie przeszkadzał w "rozwinięciu skrzydeł" i pomijając takie incydenty jak wymiana dętki w rowerze u jednej z koleżanek oraz uszkodzony podczas jazdy reflektor u jednego z kolegów, szczęśliwie dojechaliśmy do Tura. Na miejscu oczywiście wzbudziliśmy zainteresowanie miejscowych obywateli (podobnie jak podczas wspólnego wypadu z Jarkiem w zeszłym roku) i po krótkim posiłku poprzedzonym zakupami w miejscowym sklepie, ruszyliśmy dalej.
Wybraliśmy Szlak Nadnotecki A. Gorączki (tak przynajmniej określa go moja elektroniczna mapa "Okolice Bydgoszczy i Torunia", bo z kolei inna "papierowa" podaje, że jest to Szlak im. red. W. Rzeźniackiego), którym dojechaliśmy do Potulic. Następnie przez Gorzeń, Łochowo ("zaliczyliśmy" tamtejszą śluzę) i Lisi Ogon wróciliśmy do Bydgoszczy.
Wycieczkę zakończyliśmy ok. godz. 14.20.

Zbiórka przy pętli autobusowej na Błoniu© karolxii

No i jedziemy aby ...© karolxii

... dojechać do Tura, czyli celu naszej wycieczki© karolxii

Postój i przerwa na posiłek w Turze. Oczywiście przed sklepem:)© karolxii

Szlakiem Nadnoteckim A. Gorączki do Potulic© karolxii

A to już powrót do Bydgoszczy© karolxii
Kategoria Klubowa
- DST 50.00km
- Czas 03:20
- VAVG 15.00km/h
- Sprzęt GÓRAL 1
- Aktywność Jazda na rowerze
Do Ostromecka przez Wałdowo
Niedziela, 27 marca 2011 · dodano: 31.03.2011 | Komentarze 2
Przebieg trasy: Bydgoszcz-Bartodzieje, Strzyżawa, Czarnowo, Toporzysko, Skłudzewo, Bolumin, Wałdowo Królewskie, Ostromecko, Bydgoszcz-Bartodzieje.
Wycieczka w typowo klubowym gronie.
Spotkanie przy budynku ROMET-u o godz. 10.00. W siedem osób postanowiliśmy pojechać w okolice Skłudzewa, gdzie jak mi wiadomo nastąpiło zakopanie "wojennego topora" między Toruniem a Bydgoszczą.
Trasa początkowo wiodła ulicą Fordońską. Po przejechaniu mostu na Wiśle, udaliśmy się w kierunku Czarnowa by na wysokości wsi Toporzysko skręcić w lewo na drogę prowadzącą właśnie do Skłudzewa. Następnie udaliśmy się do Wałdowa i tradycyjnie odwiedziliśmy sklepik Pana Wojciecha by nieco odpocząć i oczywiście odrobinę się posilić. Z Wałdowa za radą Pana Wojtka pojechaliśmy zobaczyć (a właściwie pojechać) zmodernizowaną drogę prowadzącą z Wałdowa Królewskiego do Ostromecka. W pierwszej chwili myślałem, że pomyliłem drogę, ale przecież i tym razem miałem mojego GPS-a;). Tam gdzie w zeszłym roku była jeszcze, no powiedzmy "szutrówka", teraz pojawiła się bardzo przyzwoita droga asfaltowa z częściowo zrobioną ścieżką rowerową. Jechało się naprawdę rewelacyjnie, chociaż z drugiej strony będzie mi trochę brakowało tamtej drogi.
Wracając do Bydgoszczy oczywiście przejechaliśmy przez park zespołu pałacowego w Ostromecku. Mimo, że przejeżdżałem tam już wiele razy, widoki tych budowli dalej robią na mnie duże wrażenie.
Wycieczkę zakończyliśmy ok. godz. 13.40.

Za granicą ... Bydgoszczy© karolxii

Dojeżdżamy do Toporzyska© karolxii

Wałdowo© karolxii

Zmodernizowana droga z Wałdowa Królewskiego do Ostromecka© karolxii

W drodze powrotnej nie sposób było ominąć piękny pałac w Ostromecku© karolxii
- DST 44.00km
- Czas 03:15
- VAVG 13.54km/h
- Sprzęt GÓRAL 1
- Aktywność Jazda na rowerze
Rowerowe przywitanie wiosny z Turkolami
Niedziela, 20 marca 2011 · dodano: 31.03.2011 | Komentarze 2
Przebieg trasy: Bydgoszcz-Bartodzieje, Puszcza Bydgoska (ul. Dąbrowa), Przyłęki, Zielonka, Trzciniec, Bydgoszcz-Bartodzieje.
Tego dnia, jako Klub postanowiliśmy przywitać wiosnę "wycieczkowo".
Zbiórka rowerzystów (nie tylko klubowiczów) miała miejsce w pobliżu pętli tramwajowej przy ul. Glinki i Szpitalnej o godz. 10.00. Stamtąd grupa liczącą 17 osób, pojechaliśmy ul. Dąbrowa przez las do obwodnicy. Następnie jadąc krajową 10-tką, dojechaliśmy do miejscowości Przyłęki. Po krótkim "posiłkowym" postoju ruszyliśmy przez Zielonkę w kierunku obwodnicy. Po "przecięciu" 10-tki, udaliśmy się przez las w kierunku Trzcińca i stamtąd prosto do Bydgoszczy. Wycieczka zakończyła się ok. godz. 13.30.

Na trasie© karolxii

Przed sklepem w Przyłękach.© karolxii

Nie zawsze było łatwo ...© karolxii

Szlakiem przez Puszczę Bydgoską© karolxii
- DST 48.00km
- Czas 03:00
- VAVG 16.00km/h
- VMAX 23.00km/h
- Temperatura 14.0°C
- Sprzęt GÓRAL 1
- Aktywność Jazda na rowerze
Na dobry początek ... wiosny:)
Niedziela, 13 marca 2011 · dodano: 14.03.2011 | Komentarze 3
Przebieg trasy: Bydgoszcz-Bartodzieje, Bydgoszcz-Osowa Góra, Osówiec, Szczutki, Bożenkowo, Maksymilianowo, Niemcz, Myślęcinek, Bydgoszcz-Bartodzieje.
Do początku kalendarzowej wiosny został jeszcze tydzień, ale pierwsza wycieczka w tym roku z moimi klubowymi kolegami Irkiem i Krzyśkiem, odbyła się z iście wiosennym klimacie.
Wystartowaliśmy tam, gdzie Stary Kanał Bydgoski bierze swój początek czyli z Ronda Grunwaldzkiego. Jadąc właśnie wzdłuż kanału, potem klucząc uliczkami bydgoskich Flis, dotarliśmy do Osowej Góry. Następnie przez Osówiec i Szczutki dojechaliśmy w okolice Janowa. Mały odpoczynek przy Leśnej Chacie i potem już samotnie pomknąłem w kierunku Bożenkowa. Dalej był wiadukt w Maksymilianowie i wreszcie przez Niemcz do Myślęcinka. Warunki pogodowe wyjątkowo sprzyjały wszelkiego rodzaju wycieczkom. Nawet żałowałem, że trasa nie była trochę dłuższa, ale na dobry początek chyba wystarczy ...
Niestety, ale nie udało się zarejestrować całej trasy moim smartfonem. Zasilanie nie wytrzymało :(

W drodze do Janowa. Na "pierwszym planie" Irek i Krzyśkiem.© karolxii

Szosa z Bożenkowa do Maksymilianowa. Szkoda tylko że brak jest ścieżki rowerowej.© karolxii

Widok z wiaduktu w Maksymilianowie.© karolxii
- DST 51.00km
- Sprzęt GÓRAL 1
- Aktywność Jazda na rowerze
Rajd Rowerowy Szlakiem Miejsc Pamięci Narodowej
Czwartek, 11 listopada 2010 · dodano: 07.03.2013 | Komentarze 1
Przebieg trasy: Bydgoszcz-Bartodzieje, Bydgoszcz-Łęgnowo, Otorowo, Solec Kujawski, Trzcianka, Rudy, Solec Kujawski, Bydgoszcz-Bartodzieje.
W Solcu Kujawskim corocznie od 7 lat w dniu Święta Niepodległości, organizowany jest rajd rowerowy pn. „Szlakiem Miejsc Pamięci Narodowej”. Jak sama nazwa wskazuje, celem jego jest uczczenie pamięci Polaków, którzy zginęli w walce z niemieckim okupantem, zarówno podczas I jak i II wojny światowej. Jednym ze współorganizatorów tej imprezy jest nasz zaprzyjaźniony Klub Turystów Rowerowych „TORPEDO”, na którego zaproszenie udaliśmy się do Solca Kujawskiego celem wzięcia udziału w tym wydarzeniu, chcą w ten sposób uczcić to Święto.
Myślałem, że pojadę podobnie jak w zeszłym roku z „Rowerową Brzozą”, ale tym razem nie chciałem zbyt późno wracać do domu i dlatego zdecydowałem się na wyjazd do Solca.
Pojechaliśmy niewielką grupą liczącą 6 osób, standardową trasą prowadzącą przez Łęgnowo i Otorowo. Zbiórka uczestników miała miejsce przed kościołem pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika. Pojawili się oczywiście nasi „Torpedowcy”, a także dość duża grupa młodzieży szkolnej oraz inne osoby i wszyscy oczywiście na rowerach.
Rajd nasz rozpoczął się błogosławieństwem i modlitwą prowadzonymi przez księdza, a potem zapaliliśmy znicz przed pomnikiem poświęconym Powstańcom Wielkopolskim przy kościele p.w. św. Stanisława.
Po tych „wstępnych uroczystościach” wszyscy zgromadzeni przed pomnikiem rowerzyści, ruszyli zgodnie z wyznaczoną trasą miejsc pamięci narodowej. Najpierw zatrzymaliśmy się przy pomniku postawionym ku czci mieszkańców Solca zamordowanych przez hitlerowców w 1939 roku, a następnie przed obeliskiem upamiętniającym powstanie NSZZ „Solidarność”. Kolejny „przystanek”, już za granicami miasta, to wysoki, drewniany krzyż znajdujący na drodze z Solca do Chrośnej – na Szlaku Świadkowie Historii.
W 1919 r. w okolicy wsi Chrośna toczyły się walki Powstańców Wielkopolskich z niemieckim Grenzschutzem. W walkach tych zginęli powstańcy, których ciała pochowano w pobliskim lesie. W 1925 r. z inicjatywy Nadleśnictwa Solec Kujawski dla upamiętnienia miejsca tych wydarzeń postawiono właśnie ten krzyż, który z początkiem września 1939 r. został zniszczony przez miejscowych Niemców. To co z niego zostało, robotnicy leśni ukryli w starej, nieczynnej żwirowni, a po wojnie w 1945 r. leśniczy Kowalski wraz ze swymi pracownikami zrekonstruowali go i ustawili w miejscu, w którym znajduje się obecnie.
Po zapaleniu zniczy pod krzyżem, ruszyliśmy dalej drogą w kierunku Chrośnej i mniej więcej po ok. 4 kilometrach, skręciliśmy całą grupą w prawo do lasu. Kontynuując Rajd, ale tym razem Szlakiem Puszczańskim, dojechaliśmy do polany zwanej Ułanką, która swą nazwę wzięła od leśniczówki stojącej w jej pobliżu. Obecnie po zabudowaniach leśniczówki nie ma juz żadnego śladu. Na polanie tej zrobiliśmy sobie dłuższy postój, podczas którego każdy uczestnik Rajdu mógł napić się gorącej herbaty oraz zjeść pyszne ciasto, oczywiście domowej roboty.
Po opuszczeniu Ułanki, udaliśmy w kierunku dawnego majątku Rudy w pobliżu którego znajduje się obelisk upamiętniający zamordowanych przez niemieckiego młynarza, właścicieli oraz pracowników tego majątku.
Ostatnim miejscem przy którym zapaliliśmy znicze, był pomnik który znajduje się w miejscu, gdzie hitlerowcy w 1944 roku spalili szczątki kilkuset Polaków w tym solecczan, zamordowanych jeszcze w 1939 roku.
Po złożeniu hołdu przed ostatnim pomnikiem Rajd się zakończył. Wraz z moją klubowa grupą udałem się w drogę powrotną do Bydgoszczy.

Przed kościołem w pw. Świętego Stanisława Biskupa i Męczennika w Solcu Kujawskim© karolxii

Przed mogiłą zbiorową Powstańców Wielkopolskich© karolxii

Na szlaku "Świadkowie Historii" - naprzeciwko krzyża upamiętniającego walki powstańców z Grenzschutz'em© karolxii

Dłuższy postój na polanie "Ułanka"© karolxii

Ścieżka leśna za "Ułanką"© karolxii

Jedziemy w kierunku dawnego majątku Rudy© karolxii

Pomnik upamiętniający spalenie szczątków kilkuset Polaków© karolxii

Uczestnicy Rajdu Niepodległościowego w komplecie© karolxii
Kategoria Interklubowa
- DST 40.00km
- Sprzęt GÓRAL 1
- Aktywność Jazda na rowerze
Obchody Światowego Dnia Serca 2010
Niedziela, 3 października 2010 · dodano: 03.03.2013 | Komentarze 0
Przebieg trasy: Bydgoszcz-Bartodzieje, Stary Rynek, Myślęcinek, Niemcz, Żołędowo, Stary Rynek, Bydgoszcz-Bartodzieje.
Podobnie jak w zeszłym roku nasz klub wziął udział w organizowanym przez Polskie Towarzystwo Kardiologiczne, Światowym Dniu Serca.
Najpierw popędziłem do Multikina, gdzie byłem umówiony z pozostałymi klubowiczami. Przyjechało nas łącznie 5 osób, czyli 4 „naszych” (Rajmund, Janusz, Krzysiek i ja) oraz jakiś rowerzysta niezrzeszony, który jak się potem okazało nie wziął w ogóle udziału w rajdzie.
Kiedy dojechaliśmy na Stary Rynek, gdzie jak to bywa podczas takiego święta, stał już kardiobus i edukacyjny namiot Serviera oraz widać było powoli schodzące się osoby, które chciały skorzystać z możliwości zrobienia darmowych badań. Natomiast rowerzystów nie było zbyt wielu – „stawiło się” mniej więcej 10 osób, wśród których wyróżniała się ta jedna z flagą Masy Krytycznej . W każdym bądź razie zebraliśmy się wszyscy razem do grupowej fotki, a potem wspólnie ruszyliśmy na trasę. Jechaliśmy najpierw ulicami starówki, a potem ul. Gdańską i po ok. 20 minutach dojechaliśmy do Myślęcinka. I w tym momencie rajd w zasadzie dobiegł końca. Krzysiek z jakiś tam powodów musiał nas opuścić, ja z Januszem i Rajmundem postanowiliśmy kontynuować jazdę w kierunku Niemcza, a pozostali rowerzyści porozjeżdżali się według zasady „każdy w swoją stronę”.
Tak więc we trzech kontynuowaliśmy naszą wycieczkę przez Niemcz i Żołędowo, ale kiedy dojechaliśmy do Szosy Gdańskiej postanowiłem odłączyć się od naszej małej grupki i wrócić na Stary Rynek. Mimo wszystko byłem ciekawy jak wygląda świętowanie w części medycznej.
Kiedy zjawiłem się na miejscu widać było, że liczba osób zainteresowanych badaniami nieco się zwiększyła. Postanowiłem również wziąć udział w tej części medycznej święta i osobiście poddałem się szkoleniu z zakresu udzielania pierwszej pomocy, które przeprowadziła specjalnie dla mnie jedna z wolontariuszek.
Po tym miłym akcencie wsiadłem sobie na mój rowerek i spokojnym tempem wróciłem do domku, aby przede wszystkim nacieszyć się moim niespełna 3 tygodniowym synkiem)). Niestety, ale w porównaniu z rokiem poprzednim rajd ten wypadł trochę gorzej. Chociaż liczba osób biorących udział w tegorocznej imprezie w zasadzie nie była mniejsza, to jednak fakt że byli to rowerzyści zupełnie nam obcy sprawiło że atmosfera nie była taka fajna jak poprzednio. Nie było pomysłu na jakiś ciekawy konkurs, zabrakło tym razem nagród. A może to jednak była wina kiepskiej organizacji, ponieważ informacja o tym rajdzie nie została rozgłoszona w żadnych mediach. W każdym bądź razie po rozmowie z zarządem Polskiego Towarzystwo Kardiologicznego na temat zorganizowania Światowego Dnia Serca w przyszłym 2011 roku, byłem pełen optymizmu.

Zbiórka przed Multikinem© karolxii

Wraz z resztą uczestników na Starym Rynku© karolxii

Początek rajdu© karolxii

Ulicą Gdańską© karolxii

Zakończenie trasy - LPKiW© karolxii

"Cześć kardiologiczna" Światowego Dnia Serca© karolxii

Kardiobus, gdzie wykonywano badania profilaktyczne© karolxii

Byłem szkolony w zakresie udzielania pierwszej pomocy© karolxii
Kategoria Inna
- DST 52.00km
- Sprzęt GÓRAL 1
- Aktywność Jazda na rowerze
Szybki wypad do Wałdowa
Niedziela, 26 września 2010 · dodano: 28.02.2013 | Komentarze 0
Przebieg trasy: Bydgoszcz-Bartodzieje, Strzyżawa, Wałdowo Królewskie, Nowy Dwór, Ostromecko, Strzyżawa, Bydgoszcz-Bartodzieje.
Wycieczka w klubowym gronie i trochę na „wariackich papierach” z uwagi na totalne ograniczenia czasowe.
Rano samochodem do szpitala, a potem szybki powrót do domu. Z domu wyjeżdżam rowerkiem zbyt późno i nie daję rady przyjechać na czas na miejsce spotkania. Skutkiem czego muszę jechać szybciej niż zwykle chcąc dogonić moją grupę. Na szczęście udaje mi się ich złapać na 80-tce i przez chwilę jedziemy razem jednym z najbardziej uczęszczanych przez nas odcinków na trasie Bydgoszcz-Toruń. Przed Czarnowem skręcamy do lasu w kierunku Skłudzewa, a potem krótki postój. Robimy sobie zdjęcie grupowe i jak się okazuje nasza ekipa liczy 13 osób z czego 11 to „Turkolaki”. Hm …, muszę przyznać, że takiej frekwencji klubowiczów jeszcze nie widziałem na żadnym z rajdów.
Dalej jedziemy jakimś dotąd mi nieznanym odcinkiem leśnym. Po jakimś czasie las z lewej strony się przerzedza i mijamy jakieś stare zabudowania. Mógłbym przysiąc, że nigdy tędy nie jechałem, chociaż ścieżka ta wydaje się być blisko tych odcinków, które do tej pory zaliczaliśmy podczas wycieczek klubowych. Szkoda, że nie miałem porządnej nawigacji turystycznej, a tylko mojego Samsunga I780, który w tej roli raczej się nie sprawdzał zbyt dobrze. A może to tylko brak solidnej mapy?
Po chwili wjeżdżamy na jakąś „asfaltówkę”, która okazuje się być drogą do Wałdowa Królewskiego. Nagle sielankowy klimat naszej wycieczki przerywa upadek z roweru Edzia Malinowskiego. Niestety, ale nie jest w stanie o własnych siłach wsiąść ponownie na rower. Zostawiamy go w towarzystwie dwóch kolegów, którzy w między czasie załatwiają dla niego transport do Bydgoszczy, a sami jedziemy do dobrze znanego nam „spożywczaka” w Wałdowie.
Tutaj robimy sobie kolejny postój i dowiadujemy się, że po Edzia, który bardzo mocno uszkodził sobie kolano, przyjedzie samochodem jeden z naszych kolegów.
Czas niestety nagli. Zmuszony jestem zostawić moje wesołe towarzystwo i wracać do Bydgoszczy. Ruszam w kierunku Dąbrowy Chełmińskiej. Jadąc 551-ką mijam Czesia Makowskiego, który swoim autem jedzie zabrać Edzia do Bydgoszczy. Dosłownie wpadam do domu, szybka kąpiel, przebieram się w cywilne „ciuchy” i znowu samochodem jadę do szpitala. Wycieczka mimo krótkiej trasy bardzo udana, chociaż wszystko było robione w biegu i na ostatnią chwilę. Jak potem czas pokazał, był to ostatni rajd na którym mieliśmy wszyscy okazję jechać z Edziem. A szkoda, bo był człowiekiem, którego z mojego klubowego grona będę chyba wspominał najlepiej…

W lesie między Strzyżawą a Czarnowem© karolxii

Okolice Bolumina© karolxii

Dojeżdżamy do Wałdowa© karolxii

Przed sklepem w Wałdowie Królewskim© karolxii
Kategoria Klubowa
- DST 32.00km
- Sprzęt GÓRAL 1
- Aktywność Jazda na rowerze
Europejski Dzień Bez Samochodu 2010
Niedziela, 19 września 2010 · dodano: 26.02.2013 | Komentarze 0
Tego dnia obchodziliśmy tzw. „Europejski Dzień Bez Samochodu”. Dla mnie było to podwójne święto, ponieważ trzy dni temu urodził się mój kochany synuś MIKOŁAJ. Tak więc miałem dwa powody aby świętować, bo w końcu był to mój pierwszy rajd na który jechałem będąc po raz drugi szczęśliwym ojcem.
Początek imprezy czyli meta, miała miejsce na Starym Rynku, gdzie zgromadziła się dość spora ilość rowerzystów, w tym paru znajomych „bikerów”. Niestety, ale moich klubowiczów nie było zbyt wielu tzn. dokładnie dwóch, bo zdecydowana ich większość brała udział w III Ogólnopolskim Zlocie Rowerowym w Przyjezierzu.
Trasa prowadziła głównymi ulicami przez centrum miasta do Myślęcinka, gdzie na polanie przy ul. Konnej była meta rajdu. Dla mnie było to oczywiście zbyt krótki dystans by prosto z „Myśla” wracać do domu i w związku z tym postanowiłem sobie nieco wydłużyć mój powrót, jadąc przez Niemcz i Jagodowo.

Na Starym Rynku© karolxii

Wystartowaliśmy ze Starego Rynku© karolxii

Trasa prowadziła ulicą Bernardyńską© karolxii

Ulica Gdańska w kierunku LPKiW© karolxii

Zakończenie rajdu było w Myślęcinku© karolxii
Kategoria Inna
- DST 78.00km
- Sprzęt GÓRAL 1
- Aktywność Jazda na rowerze
Z Jarkiem i Przemkiem do Gruczna
Niedziela, 12 września 2010 · dodano: 23.02.2013 | Komentarze 1
Przebieg trasy: Bydgoszcz-Bartodzieje, Czarnówczyn, Osielsko, Niwy, Wilcze, Strzelce Górne, Gądecz, Włóki, Kozielec, Grabówko, Rudki, Topolno, Gruczno, Topolno, Cieleszyn, Suponin, Włóki, Gądecz, Strzelce Górne, Niwy, Osielsko, Czarnówczyn, Bydgoszcz-Bartodzieje.
Po kościele w Topolnie przyszedł czas na drugi obiekt, który również uznałem za ciekawy i godny zwiedzenia w tym rejonie Bydgoszczy, czyli pochodzący z 1888 roku zabytkowy młyn w Grucznie. Tym razem chciałem nie tylko zobaczyć ten zabytek, ale również go zwiedzić. Do mojego wyjazdu udało mi się namówić Jarka i Przemka. Oczywiście wyjazd ten poprzedziłem rozmową telefoniczną z panią opiekującą się młynem, która zapewniła mnie że oprowadzi nas po tym obiekcie.
Wybraliśmy drogę przez Czarnówczyn, Osielsko i Niwy. W Strzelcach Górnych uzupełniliśmy nasze zapasy w pobliski sklepie spożywczym. Przejeżdżając przez Topolno, zatrzymaliśmy się przed dobrze znanym mi z poprzedniej wycieczki kościele pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny, który zamierzałem pokazać moim współtowarzyszom, jako dodatkowa atrakcja tej wycieczki.
Kiedy dojechaliśmy do Gruczna od razu skierowaliśmy się do młyna. Przez chwilę musieliśmy poczekać na naszą Panią Kustosz, a potem zaczęliśmy zwiedzanie, które zostało oczywiście ubarwione opowieściami i ciekawostkami związanymi z tym obiektem. Na koniec Pani Kustosz zaprosiła nas tzw. „Festiwal Smaku”, który odbywa się w tym miejscu w każdy przedostatni weekend sierpnia, a myśmy podziękowali za mile spędzone chwile i jeszcze przez chwilę pokręciliśmy się, aby zobaczyć eksponaty znajdujące się w sąsiedztwie młyna. Potem cyknęliśmy jeszcze pare fotek i ruszyliśmy w drogę powrotną do Bydgoszczy.
Wyjazd naprawdę udany. Doborowe towarzystwo. Zaliczyłem w pełni planowany przez mnie obiekt i jako bonus przez cały czas mieliśmy przepiękną, słoneczną pogodę.

W drodze na miejsce - okolice Osielska© karolxii

Przed sklepem w Strzelcach Górnych© karolxii

Przed kościołem w Topolnie© karolxii

Oznakowanie dojazdu do młyna nie budziło zastrzeżeń© karolxii

Wjazd na teren skansenu© karolxii

A oto cel naszej podróży czyli słynny młyn w Grucznie© karolxii

Młynki w młynie;)© karolxii

Oprowadzani przez kustosza muzeum w młynie czyli panią Justynę Ziemniewską© karolxii

Muzealne eksponaty© karolxii

Jarek z Przemkiem uczyli się jak odróznić pszenicę od żyta;)© karolxii

Najbliższe otoczenie młyna, gdzie corocznie odbywa się Festiwal Smaku© karolxii

Tablica informacyjna czyli to i owo o Festiwalu Smaku© karolxii

Jeszcze tylko ostatnie zdjęcie na pamiątkę i ...© karolxii

... wracamy do Bydgoszczy© karolxii
Kategoria W towarzystwie






